Kupujący nowe mieszkanie skupiają się zwykle na metrażu, piętrze, ekspozycji okien i cenie za metr. Instalacja grzewcza wydaje się sprawą dewelopera: grzejniki są w standardzie, ciepło dostarcza sieć miejska albo kotłownia osiedlowa, a mieszkańcy płacą według podzielników lub liczników. Tymczasem kilka elementów ogrzewania da się zmienić tanio tylko na etapie budowy, w ramach tak zwanych zmian lokatorskich.
Później, po odbiorze kluczy, każda przeróbka oznacza kucie, zgodę zarządcy budynku i dodatkowe koszty. Warto więc wiedzieć, o co pytać, gdy budynek jest jeszcze w stanie surowym, a deweloper przyjmuje wnioski o zmiany.
Na czym polegają zmiany lokatorskie w instalacjach
Większość deweloperów pozwala nabywcom zgłosić zmiany w układzie ścian działowych, gniazdek, punktów oświetleniowych i podejść wodnych, a niekiedy także w instalacji grzewczej. Zakres i terminy różnią się w zależności od firmy i są opisane w umowie deweloperskiej albo w osobnym regulaminie. Zwykle obowiązuje termin, po którym wnioski nie są już przyjmowane, bo prace w danym lokalu poszły za daleko.
W przypadku ogrzewania możliwości są ograniczone, bo instalacja w budynku wielorodzinnym jest projektowana jako całość i ma zbilansowane przepływy. Zmiana typu lub położenia grzejnika wymaga akceptacji projektanta instalacji, a czasem nowych obliczeń. Mimo to dwie modyfikacje pojawiają się w rozmowach z deweloperami bardzo często: grzejnik przy oknie balkonowym do podłogi oraz grzejnik w łazience.
Okno balkonowe do podłogi a grzejnik w standardzie
Nowe osiedla mają coraz więcej dużych przeszkleń. W standardzie deweloperskim przy takim oknie montuje się zwykle grzejnik płytowy obok przeszklenia albo pod niskim parapetem, jeśli taki jest. To rozwiązanie działa, ale zabiera kawałek ściany, utrudnia ustawienie mebli i nie chroni całej szerokości szyby przed chłodnym powietrzem spływającym w dół.
Alternatywą są grzejniki kanałowe, montowane w posadzce wzdłuż okna i przykryte kratką. Grzeją dokładnie tam, gdzie pojawia się zimne powietrze, i nie zabierają miejsca. Mają jednak swoje wymagania: potrzebują odpowiedniej grubości warstw podłogi, a rury zasilające trzeba poprowadzić w posadzce, zanim zostanie wylana. W mieszkaniu z wylewką grubości kilku centymetrów nie każdy model się zmieści, dlatego o taką zmianę pyta się na etapie stanu surowego, a dobór robi projektant instalacji. Trzeba też pamiętać, że kratkę w podłodze czyści się regularnie, bo zbiera kurz i drobne śmieci.
Przy rozmowie z deweloperem warto zapytać o temperaturę zasilania instalacji w budynku. Od niej zależy, jaka długość grzejnika kanałowego da wymaganą moc, a przy niższych parametrach wersja z wentylatorem bywa jedyną, która się sprawdzi.
Łazienka w bloku, w którym ogrzewanie wyłącza się w maju

W budynkach zasilanych z sieci ciepłowniczej lub kotłowni osiedlowej o sezonie grzewczym decyduje zarządca. Wiosną ogrzewanie się wyłącza i grzejnik łazienkowy przez kilka miesięcy jest zimny. W łazience bez okna, z wilgocią po każdej kąpieli, oznacza to wolno schnące ręczniki i ryzyko zapachu stęchlizny.
Rozwiązaniem są grzałki do grzejników łazienkowych montowane w drabince pracującej w trybie mieszanym. Grzejnik pozostaje podłączony do instalacji budynku, ale latem podgrzewa go element elektryczny. Do takiego rozwiązania potrzebny jest grzejnik, który na to pozwala, trójnik przy przyłączu dolnym i gniazdo lub puszka przy grzejniku. Właśnie gniazdo jest elementem, który najprościej zgłosić w ramach zmian lokatorskich, bo dołożenie go po wykończeniu łazienki oznacza kucie płytek.
W bloku jest jeszcze jedna istotna kwestia. Przy pracy na grzałce nie odcina się grzejnika z obu stron, bo nagrzewająca się woda musi mieć ujście do instalacji. Zamyka się zasilanie, a powrót zostaje otwarty. Warto też sprawdzić w regulaminie budynku, czy zarządca nie ma zastrzeżeń wobec modyfikacji grzejników, i zachować dokumentację montażu.
Co sprawdzić przy odbiorze technicznym
Nawet jeśli żadnych zmian nie zgłoszono, odbiór mieszkania to dobry moment na przyjrzenie się instalacji grzewczej. Wady zgłoszone w protokole deweloper usuwa w ramach rękojmi, a te zauważone po zamieszkaniu trzeba udowadniać. Krótka lista do sprawdzenia:
| Element | Na co zwrócić uwagę |
|---|---|
| Grzejniki | Stabilne zamocowanie, brak uszkodzeń lakieru, odpowietrzniki na miejscu. |
| Zawory i głowice | Głowice zamontowane, obracają się, zawory nie przeciekają. |
| Grzejnik łazienkowy | Zgodność modelu z umową, przyłącza szczelne, gniazdo, jeśli było zamawiane. |
| Grzejnik kanałowy | Kratka równo z posadzką, wentylator działa, brak gruzu w kanale. |
| Podzielniki lub licznik ciepła | Zamontowane i zaplombowane, odczyt początkowy wpisany do protokołu. |
Jeśli odbiór wypada w sezonie grzewczym, warto poprosić o uruchomienie ogrzewania i sprawdzić, czy wszystkie grzejniki nagrzewają się równomiernie na całej powierzchni.
Wykończenie mieszkania i dobór osprzętu
Po odbiorze zaczyna się etap wykończenia. Ekipa wykańczająca zwykle nie ingeruje w instalację grzewczą, ale montuje grzejnik łazienkowy, jeśli deweloper zostawił tylko podejścia, oraz grzałkę. Dobrze, by elementy te były kupione z wyprzedzeniem i dobrane do siebie: grzałka do mocy i wymiarów drabinki, zawory do rozstawu przyłączy, kratka do koloru podłogi.
Przy kompletowaniu można skorzystać z pomocy działu technicznego Onninen, hurtowni zaopatrującej instalatorów i firmy wykończeniowe, gdzie dopytasz o zgodność grzałki z konkretnym grzejnikiem i o wymiary kanałów do niskich posadzek.
Mieszkanie, w którym ogrzewanie przemyślano przed wylaniem posadzek, łatwiej wynająć albo sprzedać, a mieszka się w nim po prostu wygodniej. Parametry grzejników kanałowych i grzałek łazienkowych sprawdzisz na www.onninen.pl